W
ostatnim momencie spojrzałam na drogę i udało mi się zatrzymać pojazd przed …
*Nina POV*
….
ogrodzeniem .
-W porządku? -
krzyknęła roztrzęsiona Amy. – wszyscy cali ?
- Ostatni raz
prowadzisz ! Mówiłam że skończymy w krzakach ! I co ..a wy nie
słuchaliście ! Zawsze musicie postawić
na swoje ! – powiedziałam wszystko co myślałam i wysiadłam z auta a za mną
wszyscy inni razem z doktorkiem który zachowywał się i wyglądał jeszcze
dziwniej .
- Jeju Nina !
Wrzuć na luz , przecież nic się nie stało ! To nawet nie było straszne , tylko
śmieszne ! - ciągnęła zabawnym tonem Amy
- To była przygoda ży…..
- Czy możesz już
się przymknąć ?! – krzyknęłam zdenerwowana na maxa - mam dość ja mnie uspokajacie i ty dobrze o
tym wiesz że tego nie lubię !
- Dziewczyny
proszę są wakacje , mamy razem je spędzić , więc proszę się kłujce się – Nart
starała się załagodzić sytuację , lecz przerwała jej zaniepokojona Eliz .
- Ej a gdzie
profesor ?!
*Amy POV*
Teraz już nie
myślałam o kłótni z Niną . Jedyne co mnie interesowało to to gdzie jest teraz
profesor . Po prostu się rozpłyną , lecz to niemożliwe …. Choć może .
-Może powinnyśmy
go poszukać? – zaproponowałam .
-Ty już lepiej
nic nie proponuj Amy . –burknęła zdenerwowana Nina .
-Nic na to nie
poradzimy. Wsiadajcie ja poprowadzę. Niedługo powinnyśmy być w O'Donnell. -
powiedziała Naltali , wzięła ode mnie
kluczyki i skierowała się w stronę samochodu.
Resztę drogi
spędziliśmy w ciszy , nikt nie wypowiedział ani jednego słowa .
*Natalie POV*
Prowadząc
samochód o głowy napłynęło mi pełno myśli , między innymi wspomnienia związane z moją ukochaną siostrą .
Miała dopiero 13 lat kiedy przejechał ją pijany kierowca. Odebrałam ją
wieczorem do przyjaciółki. Wracałyśmy opustoszałą ulicą gdy nagle oślepiło nas
jasne światło. Usłyszałam tylko pisk opon i krzyk mojej siostry a potem
obudziłam się w szpitalu. Chwilę później dowiedziałam się o wypadku i o tym że
ona nie żyje. Boże to już chyba rok niedługo będzie rocznica jej śmierci. Mimo
wolnie po moim policzku popłynęła łza którą szybko starłam .
*Elizabeth POV*
Siedziałam tuż
obok Nat , gdy zobaczyłam że jej oczy były zaszklone bardzo się przejęłam , nie
wiedziałam o co chodzi .
- Natalie , czy
wszystko dobrze ? – rzekłam troskliwie .
- Tak , jak
najbardziej . Nic mi nie jest , nie martw się odparła i uśmiechnęła się
nieśmiało.
- Patrzcie !
Jesteśmy w O’Donnell – krzyknęła uradowana Amy .
- Nareszcie – westchnęła Nina . Na wszystkich twarzach zagościł uśmiech . W
mieście roiło się od ludzi .
- No to może coś zjemy ? – zaproponowała Eliz
- Patrzcie tam na rogu jest cukiernia …. – wrzasnęła uradowana Nina
.
- .. i rozdają darmowe babeczki i ciasta bo jest otwarcie . –
dokończyła Amy – Nat zatrzymaj się ! – uczyniłam to co mi kazała .
-Normalnie jak 3 letnie
dzieci . – westchnęłam . Zaparkowałam przed cukiernią.
*Oczami Amy*
Gdy tylko samochód staną wybiegłam czym prędzej i zajęłam miejsce
przy stole i nie czekając na dziewczyny ,
zaczęłam pałaszować. Kilka sekund później dołączyła się do mnie Nina .
- Słuchaj , przepraszam za tą sytuację z samochodem … - rzekłam z
buzią pełną łakoci ,.
- Teraz się tym nie martw tylko jedz póki darmo dają ! –
odpowiedziała Nina . Obie zajadałyśmy
się słodkościami , a Nat i Elizabeth stały oparte o ścianę i się na nas
patrzyły jak na opętane .
Podniosłam wzrok znad babeczki ze srebrnym lukrem i zauważyłam mojego
brata. Ciastko wypadło mi z dłoni. Czym prędzej wstałam z miejsca , ku
zdziwieniu moich przyjaciółek podeszłam do Philipa.
-Co ty tu robisz guwniarzu ? -spytałam młodego , ciągnąc go za ramię do naszego stolika.
-Hej zostaw go !-usłyszałam jak ktoś krzyczy . Był to bardzo umięśniony
chłopak , najwyraźniej kumpel młodego .
-A niby czemu?- odparłam z lekkim
strachem … nie dziwie się samej sobie , przede mną stał jakiś osiłek .
- On nic nie zrobił …… a wogule kim ty dla niego jesteś że mówisz do niego
‘guwniarzu’ ?
- Kim ja jestem ? Jestem jego siostrą gdybyś nie wiedział ! – wrzasnęłam .
Całej tej sytuacji przyglądało się jakiś 2 chłopaków i moi przyjaciele .
- Uuuuuu … młody masz ładnie mówiąc przejebane ….. – zaśmiał się chłopak .
- Mówisz mi to jakbym nie wiedział – burknął Phil .
*Natalie POV*
- Sid? -spytałam
nie wierząc własnym oczom.
-Nat? Kupę lat
jak leci ?-chłopak podszedł do mnie i przytulił mnie tak mocno że zabrakło mi
powietrza.
-Sid też się cieszę że cię widzę ale puść mnie
bo mi żebra połamiesz. - wyszeptałam mu do ucha.
-Natalie może
nam przedstawisz swojego kolegę ?-spytała Liz z zadziornym uśmiechem.
- Kochani
poznajcie Sida , to mój przyjaciel z
dzieciństwa . Sid to są moje najlepsze przyjaciółki . To jest Elizabeth
–dziewczyna się uśmiechnęła – ta rozdarta to Amy , a to Nina .
*Sid POV*
- ….a to
NINA - usłyszałem tylko ostatnie słowa Natalie . Zresztą nie chciałem
słyszeć żadnych innych. Te były najważniejsze.
Gdy ją
zobaczyłem moje nogi odmówiły posłuszeństwa . Jej anielsko rude włosy i te oczy
... ahh nigdy nie doświadczyłem takiego
uczucia . Zajadała się tymi babeczkami śmiejąc się przy tym lekko . A gdy
uniosła swój wzrok i na mnie spojrzała …. ORGAZM GWARANTOWANY . Odważyłem się zatrzymać wzrok na jej twarzy na
trochę dłużej. Ona także na mnie spojrzała. To było cudowne!
- H.. hej Nina ,
je .. jestem SId – zacząłem się jąkać . Wszystko było w niej idealne a
najbardziej usta. Chętnie bym ją teraz pocałował , ale się powstrzymałem . Na
myśl o pocałunku, dotarło do mnie, że zachowuje się dziwnie. Co się ze mną
dzieje?
*Natalie POV*
- Ej Sid przedstaw nam swoich
kolegów . – rzekłam , chłopak nic nie powiedział , nawet na mnie nie spojrzał –
to przedstawić czy mamy same się domyślić jak oni się nazywają ?
- Co ? A tak . A więc to Philip ,
ale go już zapewne znacie . Za mną stoją
Robert i Sam .
- Siema ! – powiedzieli chłopcy w
tym samym momencie .
Gdy wszyscy się
poznali utworzyły się grupki: SId zagadywał Ninę ,lecz ona nie była chętna do
rozmowy z nim . Amy ochrzaniała swojego
brata Philipa, a ja i Liz rozmawiałyśmy z Samem . Widać było, że się bardzo
dobrze znali. Jedyne kogo nie było widać to Robert. Zastanawiałam się, co się z
nim stało.
*Robert POV*
Nie mogłem się
doczekać by ją spotkać. Gdy dowiedziałem się, że Diana otwiera nową cukiernię,
wiedziałem, że muszę iść ją zobaczyć. Była moją przyjaciółką. Niestety ostatnio
nie mieliśmy dla siebie czasu i nasze relacje się pogorszyły. Wiedziałem, że
nie mogę tego tak zostawić. Gdy tak rozmyślałem, w oddali zobaczyłem znajomą
sylwetkę. To była ona. Postanowiłem podejść do niej i zagadać.
- Hej -
powiedziałem.
- Robert! Jak
miło cię widzieć! – krzyknęła radosnym głosem Diana . Nie zdążyłem powiedzieć,
jak ja cieszę się z tego, że mogę ją w końcu spotkać, kiedy kobieca postać
rzuciła się, aby mnie przytulić.
Nagle poczułem,
że coś się dzieje. Jakieś lekkie wstrząsy im silny wiatr . Przyjaciółka
wypuściła mnie ze swoich ramion. Nieoczekiwanie wybiegła do wyjścia. Część
klientów także gdzieś zniknęła. zostali tylko nie miejscowi , czyli moi kumple
i dziewczyny. Tymczasem Diana wróciła blada. Dziewczyna krzyknęła do grupki
przyjaciół: uciekajcie, gdzie możecie! Do mnie za to powiedziała: chodź! I zaczęła
ciągnąć mnie za rękę.
- Czekaj! Co się stało? - zapytałem.
- Tornado się zbliża. Nie mamy czasu! - odpowiedziała. Na mojej twarzy
pojawił się grymas zdziwienia .
- Zaprowadzę cię do schronu ! Tam będziemy
bezpieczni . No choć !
- Ale ja nie zostawię tu swoich
przyjaciół ! - wyrwałem
się z jej uścisku i poleciałem po Phila i resztę.
- Nie mamy
czasu! Są dorośli. Z pewnością sobie poradzą.
-Nie gadaj
głupot chcesz mieć ich na sumieniu ! – krzyknąłem . Ogarnęła mnie wściekłość. -
Nie zostawię ich. Oni nie są stąd, nie wiedzą, jak zachowywać się w takich
zagrożeniach.-dodałem po chwili .
- Dobra. Idź po
nich. Zobaczę, co da się zrobić.
Gdy tylko
wszyscy znaleźliśmy się w schroni usłyszeliśmy my trzask. Nie wiem ile trwało ale gdy
wyszliśmy zauważyłem księżyc i ….
Babeczki którymi zajadały się nasze bohaterki .
___________________________________________________________________________
A więc mamy 2 rozdział . Musze przyznać , że przy pisaniu tego rozdziału była niezła zabawa . Moi przyjaciele mają takie dziwne pomysły ........ nie moge się doczekać kiedy napiszemy wspólnie 3 rozdział <3
A co sądzicie o tym rozdziale ? Chcecie następny ? :)
