Gdy tylko wszyscy znaleźliśmy się w schroni
usłyszeliśmy my trzask. Nie wiem ile
trwało ale gdy wyszliśmy zauważyłem księżyc i ….
*Robert POV*
... coś czego
nie dało się opisać . Dachy nie pokrywały już domów , auta walały się po
ulicach jak małe zabaweczki a drzewa powyrywane z ziemi uniemożliwiały przejazd
jakiegokolwiek pojazdu . Nie było widać ani jednej żywej duszy . Myślę że w
tych ruinach roi się od ofiar … biedni ludzie , rozejrzę się , może znajdę
jakąś osobę .
*Diana POV*
- Rob wyszedł
już 30 minut temu , martwię się o niego -
rzekłam chodząc od jednej ściany do drugiej .
- Ej , wszystko w porządku ? –
spytała mnie jedna z dziewczyn .
- Nie , nic nie jest kurde w
porządku ! – odparłam zezłoszczona . Dziewczyna która
mnie zagadała miała długie brązowe włosy i śliczne niebieskie oczy , teraz
przepełnione strachem, smutkiem i współczuciem.
– wybacz mi nie chciałam , tylko ta sytuacja – zaczęłam się tłumaczyć .
- Ok. , ok. ,
rozumiem . Jestem Natalie . –
uśmiechnęła się do mnie delikatnie . a ten uśmiech przywodził mi na myśl małe stokrotki
w blasku pierwszych promieni słońca .
-Ja jestem Diana , miło cię poznać –odparłam i mimo wolnie też się uśmiechnęłam . Naszą
rozmowę przerwały jakieś krzyki .
- Co się tu dzieje ? - spytałam , podchodząc
do dziewczyny która krzyczała na jakiegoś młodego chłopaka .
- Amy o co tu chodzi ? -spytała Nat domniemaną Amy .
- Philip chce iść poszukać Roberta , a ja próbuje wybić mu to z głowy – odparła
brunetka . Spojrzałam na chłopaka mniej więcej w wieku Roba. Aż strach pomyśleć
że miałabym pozwolić mu wyjść .
- Nie ma mowy –odparłam stanowczo .
- Ale ja jestem
prawie dorosły - burknął chłopak .
- Prawie ? No
chyba nie - stwierdziła Nina - dziecko ty masz dopiero 14 lat !
-Ale...ale...- Philip zaczął się jąkać - A ty ruda się nie
odzywaj !
-Phil posłuchaj
jestem pewna że Robert za chwilę wróci. - powiedziała Nat i jak na
potwierdzenie tych słów do pomieszczenia wszedł Rob.
*Sam POV*
Wszyscy
ucieszyli się na widok Roba , ja również
. Był on zmarznięty , nie dziwie mu się , na zewnątrz było okropnie
zimno .
- Może usiądź –
zaproponowałem , robiąc miejsce pomiędzy mną a Eliz . – Cały się trzęsiesz .
- Jak tam jest ?
Czy możemy bezpiecznie wyjść ? – spytała wystraszona Elizabeth .
- Obawiam się że
nie ….. tam jest okropnie zimno , wszystko jest zniszczone …… - odpowiedział
Rob . Wyjaśnił na dokładnie co tam zobaczył , to było straszne .
*Amy POV*
- Chodcie , zaprowadzę was do pokoi w których możecie się dziś przespać- powiedziała Diana . - Nie są one duże , będziecie musieli ścisnąć się po kilka osób .
- No to może dziewczyny razem i chłopcy razem ?
– zaproponowała Nina .
- Super , mi to
pasuje . Choć nie wiem czy mogę zostawić Phila samego …. – oznajmiłam przejęta
- Przecież on
będzie w pokoju obok , nic mu nie będzie – powiedziała Diana . Ruszyliśmy
korytarzem za Dianą . Wszyscy byli
przejęci całym zdarzeniem , lecz nie SId . Jemu było wszystko obojętna … jego
oczy ciągle skierowane były na Nine… , która szła obok mnie .
W końcu znaleźliśmy się w pokojach . Niestety , ale zamiast łóżek były
rozkładane fotele . Nie był to może szczyt luksusu , jak w 5-cio gwiazdkowym hotelu , ale mimo tego
było przytulnie .
-Diano dlaczego tu są tylko trzy łóżka ? -spytałam zdziwiona .
-A no tak , mam jeszcze jeden pokój , no więc reszta dziewczyn i chłopcy pójdą
tam spać -odparła Diana
*Nina POV*
- To ja mogę spać w jednym pokoju z Natalie . Co ty na to Nat ? - spytałam
przyjaciółkę.
- Dobrze , jak chcesz .
Dina
zaprowadziła nas do następnego pokoju dużo większego niż poprzedni , były tu
cztery rozkładane fotele . Pokój , a
właściwie to pomieszczenie było strasznie puste i zimne . Nie panował tu ciepły
nastrój . Jedyne światło dawała malutka lampka która co chwila migała . W
pomieszczeniu nie było żadnych kolorowych barw , szarość i ponurość wypełniała
każdy kont . Fotele były o wiele bardziej zniszczone niż w pokoju obok . Gdy postawiłam pierwszy krok , przekroczyłam
próg , gdy znalazłam się w pomieszczeniu zemdliło mnie . Wszystko było by ok. ,
gdyby nie ten zapach . Mocny zapach stęchlizny i starości wypełniał
pomieszczenie . Przeszły mnie ciarki , wolałabym nie myśleć kto , a właściwie
co tu kiedyś spało .
Za mną do środka weszła Nat . Jej
mina też nie wyrażała żadnych pozytywnych emocji , właśnie przeciwnie .
- Na co czekacie ? Zajmijcie
sobie jakiś fotel , a ja pójdę po dwójkę chłopców . Jest już późno , jutro
czeka nasz ciężki dzień . – rzekła Diana , po czym wyszła z pomieszczenia . Z
niechęcią podeszłam do fotela tuż obok wyjścia i zerknęłam na niego . Wyglądał nie najgorzej w
porównaniu z pozostałymi . Usiadłam ostrożnie , fotel się zapadł , a w
powietrzu zaczął się unosić kórz , Zerknęłam na Nat , dziewczyna również
siedziała , naprzeciwko mnie .
-Nie podoba mi się tu Nat. – powiedziałam ze strachem w głosie .
-Wiem mi też nie ale nie mamy innego wyjścia - odparła Natalie .
- Boję się …… a co jeśli zostaniemy tu na zawsze ? – mój głos wyraźnie
zmienił ton .
- Nie myśl o tym , wszystko będzie dobrze …… Ej ciekawe kogo
przyprowadzi Diana ? –spytała Natalie , by rozluźnić panującą atmosferę . W tej samej chwili zza drzwi wyłonił się Sam a
za nim Sid . Byłam zszokowana gdy zobaczyłam tego uśmiechniętego ,
zielonookiego bruneta . Gdy go pierwszy raz
zobaczyłam wiedziałam że się nie polubimy .
- No to ja was
zostawię , prześpijcie się a rano zobaczymy co będzie dalej . – oznajmiła Diana
, zamykając za sobą drzwi . Chłopcy spojrzeli na siebie niepewnie i usiedli na
pozostałych dwóch fotelach . Przez kilka minut panowała totalna cisza , jedyny
odgłos dochodził z lampy . tą niezręczną
cisze przerwał Sid .
- Nat a jak tam
twoja siostra ? Nadal zabiera twoje rzeczy bez pytania ?
- Ona nie żyje –
odpowiedziała moja przyjaciółka z nutą smutku w głosie .
- Bardzo mi
przykro … ja nie wiedziałem …
- Nie chcę o tym
mówić …. – rzekła smutna Nat .
Spojrzałam na nią , jej oczy wypełniły się smutkiem , jak wtedy , w samochodzie
.
- Może poznajmy
się lepiej co ? – zaproponował Sam , próbując rozkręcić towarzystwo . – To
jakiej muzyki słuchacie ?
- Ja kocham
Linkin Pank – powiedziała Nat , ja się wstrzymałam i siedziałam cicho .
- Żartujesz ?!
Ja tak samo ! …. – i tak zaczęła się rozmowa pomiędzy Nat a Samem . Siedzieli
obok siebie i zachwycali się tym zespołem . Wyglądało to jakby zapomnieli oni o
tym co się stało , zapomnieli o nas , zatracili się kompletnie w rozmowie , w
świecie Linkin Pank .
Moje ciało było
strasznie zmęczone i przemarznięte . W
pomieszczeniu było okropnie zimno . Gdybym miała jakąś bluzę ….. no właśnie
bluzę ! Zastanawiałam się co stało się z naszymi rzeczami . W samochodzie
miałam wszystkie oszczędności przeznaczone na ten wyjazd , a gdzie on teraz
jest ? Nikt tego chyba nie wie . Chcąc uwolnić się od tych wszystkich myśli
postanowiłam że spróbuje zasnąć , choć to nie będzie łatwe .
-Nina? A ty jaką
muzykę lubisz ? –nade mną staną Sid, nie miałam ochoty z nikim rozmawiać , a
już szczególnie z nim .
- Jakąś !-odparłam
a po chwili dodałam - Mógł byś mnie zostawić w spokoju jestem zmęczona.
- Chciałabym cię tylko lepiej
poznać , kto wie ile ty będziemy - odpowiedział szydersko - ja słucham rapu .
- O widzisz a tak się składa że
ja czegoś innego ! – burknęłam i odwróciłam się do niego
plecami .
- Jesteś bardzo
ładna , inna niż reszta dziewczyn .... - rzygać mi się chciało , gdy on to
wypowiedział
-Miło że tak
mówisz ale zostaw mnie w spokoju.-odparłam sarkastycznie .
- Z tego
co dzisiaj widziałem w cukierni to lubisz słodycze .
- A kto nie lubi ?!
- Możesz
przestać być taka niemiła , ja chcę cie tylko lepiej poznać .
- Ja jestem
niemiła ? No chyba nie – rzekłam .
- Nina uspokój
się , wiem że każdemu jest ciężko , Sid chce tylko porozmawiać - do naszej
wymiany zdań przyłączyła się Nat, najwyraźniej broniła chłopaka .
- Przepraszam was wszystkich , ale nie mam ochoty z nikim gadać ! Czy to tak
trudno to zrozumieć ?
- Nina nie
spinaj się tak – wtrącił się Sam .
- Jak mam się
nie spinać ! Jesteśmy w jakimś nieznanym nam miejscu , huragan zabrał nam nasze
rzeczy Nat to nie przelewki !
–wykrzyczałam .
-Dobra nie ma co
tego ciągnąć idziemy spać dobranoc.-powiedziała lekko zezłoszczona Nat i
położyła się na jednym z foteli, zrobiła to z taką lekkością , jakby nie
zdawała sobie sprawy z tego co tu kiedyś spało .
-Dobranoc .
-odpowiedziałam z chłopcami i z niechęcią położyłam moją głowę na legowisku .
Po chwili powieki zrobiły się ciężkie i same się zamknęły . Ta noc była ciężka
. Koszmary i zimno towarzyszyły mi przez cały czas .
*Philip POV*
Obudziłem się wcześnie. Zacząłem rozglądać po
pokoju , gdzie był tylko fotel na którym spał jeszcze Rob , surowe ściany i
sucha drewniana podłoga. Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak wygląda miasto, mi
jest tu dobrze … choć gdyby się dłużej zastanowić brakuje mi konsoli , telefonu
, TV i komputera . Ale za to są ładne dziewczyny .
Nudziło mi się
strasznie , wszyscy jeszcze spali , więc postanowiłem że sam sprawdzę jak jest
na zewnątrz , przecież jest widno . Na palcach wyszedłem z pokoju i skierowałem
się w stronę wyjścia. Niestety los chciał bym wpadł na …
Szkody jakie wyrządziło tornado .
Pomieszczenie w jakim spały Nat , Nina i chłopcy .
__________________________________________________________________
Jak myślicie , na kogo wpadł Phil ? A wogule lubicie Philipa ? Według mnie jest fajny :)
Co sądzicie o tym rozdziale ?


Ja wiem ale nie powiem :)
OdpowiedzUsuńMasz talent :) Pisz dalej,bo jestem ciekawa :)
OdpowiedzUsuńChciałaś napisać my mamy talent pisałam ten rozdział rarzem z kamą :D
Usuń